Poetycka strefa
Jerzego
Granowskiego
Jerzego
Granowskiego
Życie jest piękne, nie marnujmy go. Optymistom żyje się lepiej.
"TRZECIA PIĘTNAŚCIE" - Piotr Prokopiak
"Trzecia piętnaście i inne opowiadania"
Recenzja

Czytając powieść najczęściej pochłaniamy ją od początku do końca. Inaczej jest z opowiadaniami, gdy w książce mamy ich więcej. Każde opowiadanie, jako zamknięta całość, ma w sobie jakąś historię, jakieś przesłanie, puentę. To kalejdoskop barw literackich i mentalnych skojarzeń, napisanych pod wpływem jakichś doznań i emocji. Właśnie taką książkę dostałem od Piotra Prokopiaka, zatytułowaną "Trzecia piętnaście i inne opowiadania". To druga prozatorska książka tego Autora. Niesamowita wyobraźnia poety i prozaika pozwala spojrzeć na obrazy, często szokujące. Mogą one niektórych czytelników bulwersować, ale nie pozostawiać ich obojętnych wobec pisarskich wizji. Zresztą, każdy czytelnik może doznać olśnienia i wczuć się w duszę bohatera, jaki by on nie był.
Szesnaście opowiadań ma jednak wspólną cechę: miejsca, w którym autor dojrzewał, przeżywał pierwsze miłostki, zdobywał szlify dorosłości, uczył się życia i wzbogacał wartości duchowe. Jako dobry obserwator doskonale sobie poradził z udźwignięciem tematów, które przeżył sam lub też zaobserwowani bohaterowie z jego otoczenia.
Zapewne każdy (no może nie każdy) w swoim życiu uciekł ze szkoły na "Wagary". Emocje, pierwsze miłostki, pierwsze próby sztachnięcia się papierosem i strach by ktoś nie złapał na gorącym uczynku.
Zdarzało się, że bez parasola staliśmy pod nieszczelnym okapem psiocząc na wszystko i na Najwyższego, ale opisanie tego wszystkiego, kropli, kałuż i zawarcie szczególnej umowy może tylko dobry obserwator, co ma miejsce w opowiadaniu "Przymierze".
"Wyznanie" to doskonały kawałek refleksyjnej prozy z zastanawianiem się nad pytaniami: co z nas wyrośnie? Co nam los może zgotować? Czarnowidztwo, o którym koniecznie należy przeczytać.
Każdy miał swój "Dom" rodzinny. Nie chodzi o obiekt konkretny, ale o miejsce naszego dzieciństwa. Możemy sobie jedynie odświeżyć wspomnienia dziecięcych lat czytając opis szczecineckiej kamienicy z jej tajemnicami i jakby kumulującego się od wieków życia. Takiego opuszczonego dziś miejsca w których można spotkać nie tylko bezdomnych, ale doświadczyć czegoś niewyobrażalnego. Snując się po opuszczonych klatkach schodowych i pomieszczeniach doznajemy olśnienia, cofając się w czasoprzestrzeni by nagle, jak po zerwaniu taśmy filmowej, znaleźć się w dzisiejszej rzeczywistości. Rzeczywistości tak szarej jak ostateczna agonia, doznana za przyczyną buldożerów, pozostając w żalu i sentymencie.
Zastanowić się też możemy nad rozważaniami odurzonego alkoholem, a może grzybkami halucynogennymi podmiotu lirycznego, przeżywającego w odurzeniu ciemność. Odurzenie wyzwala od strachu, pobudza wyobraźnię, a "Drabina" po której delikwent się wspina to nic innego jak kolejowe tory.
W kolejnym opowiadaniu "Dystymia" autor prowadzi rozważania nad życiem. Chorobliwie wnika w siebie, zauważa jakieś zaburzenia osobowości, zastanawia się czy to ja, czy ktoś inny, a może to jest czytelnik?
Innym zjawiskiem, z którym każdy w swoim życiu się zetknął to strach. Utożsamiając się z "Muchą" czujemy strach przed siecią niemożności i swojej słabości wobec pająka, który czai się jak pazerny zdobywca dusz. Nawet pogoda może osaczyć biedaka i zmusić go do walki z własnym cieniem. Jednak czy ktoś wyjdzie zwycięsko z takiego zdołowania?
"Piasek" to kolejne króciutkie opowiadanie, w którym obserwujemy wynurzenia będącego w malignie schizofrenika albo naćpanego gówniarza, któremu wyobraźnia płata figle. Prawdziwy jest tylko ranek, budzący życie kloszardów na stacyjnych ławkach.
"Optymista", wbrew pozorom nie ma lekkiego życia. Problemy go przerastają i... Dlaczego targnął się na swoje życie?
Jeśli przeżywamy koszmary senne to i tak jesteśmy bezpieczni bo to tylko "Sen". Jednak nagłe przebudzenie to co innego, szczególnie wtedy gdy o godzinie piątej pięćdziesiąt pięć ktoś wali pięściami do drzwi, wrzeszcząc - Otwierać!
Przemyślenia aresztanta, maluczkiego, bardzo mikroskopijnego wobec molocha władzy. Palenie książek i zmuszanie nieboraków do posłuszeństwa. Mimo, że to sen czujemy swoistą bezsilność. Choć dziś nie palimy książek to robimy to subtelniej, likwidując po prosu biblioteki, a co z książkami? Wyrzeknij się wiary przy słupie hańby. Nie, niech biją! Rodzinę jednak zostawcie w spokoju...
Czy można być brelokiem lub czuć się jak "Brelok", dyndający sobie raz w lewo, raz w prawo, albo wisieć? Oczywiście, że tak. Zresztą co by się nie działo to i tak się dynda lub zostaje się zmuszonym do dziwnych pozycji zwisu. Wyobraźnia leżącego w malignie na szpitalnym łóżku zawsze prowadzi do wisielczego nastroju.
Najgorszy jest jednak "Powrót" do rzeczywistości, szczególnie wtedy gdy wcześniej się było na szpitalnym garnuszku psychiatryka. A co gdy się spotka przypadkowo Anioła-Dziewczynę w atramentowej sukieneczce? Ona i on zaskoczeni staną jak słupy Herkulesa. Strach przed życiem, ucieczka w ostateczność. Pozostaje zarośnięta pamięć i nicość, bezskuteczna próba odwrócenia sytuacji
W "Monologu ekstatycznym" jawi nam się współczesny Chrystus, obserwator miejskich czeluści, skaczących sobie do gardeł szczurów, tłamszących siebie nawzajem kłótliwych ludzi. Chrystus jest ponad tym bo wyzbył się ciała. Myśli: jestem lepszy, ciało sobie zabierzcie i rozsypcie popiół. Niech z wiatrem leci. Wszelkie niby autorytety mam w dupie bo pęcznieją jak rozkładające się zwłoki.
Tytułowe opowiadanie to nic innego jak ciekawy opis swoich narodzin, życia i refleksji przemykających nocą, jakby się bały, że ktoś je dostrzeże i przegoni. Jedynie co nowo narodzonego nie ominie to powtarzalność godzin zasypiania.
Opowiadania Piotra Prokopiaka to prawie proza poetycka, pełna metafor, niezbadanych zjawisk, duchowych uniesień, marzeń, strachu i wspomnień. Czytelnik do końca nie wie gdzie leży granica między fikcją a rzeczywistością. Z wieloma sytuacjami będzie się utożsamiał, ale też i bulwersował. To są jednak celowe zamierzenia autora, który nas niejako zmusza do refleksji nad samym sobą i najbliższym otoczeniem.
Polecam tę książkę, której wysoki poziom warsztatu pisarskiego nie pozwala czytelnikowi pozostawać obojętnym.
Jerzy Granowski
"Trzecia piętnaście i inne opowiadania" - Piotr Prokopiak
Wydawca "SAPiK"
Rok 2012
Zdjęcia Krzysztof Kalisiak
Opracowanie graficzne Marek Zalewski
Stron 82
Okładka miękka
ISBN 978-83-61291-19-0
"ODSYPIAJĄC PRZESZŁOŚĆ" - Piotr Prokopiak
"Soterion" - zwierciadło naszej duszy.
Recenzja

Ostatnio miałem niesamowitą przyjemność przeczytania kolejnej, ale tym razem prozatorskiej książki Piotra Prokopiaka zatytułowanej "Odsypiając przeszłość".
Ta nieszablonowa i niełatwa w odbiorze proza, za pomocą wyrafinowanego, metaforycznego języka, przybliża przemyślenia "zamulonych"
pacjentów oddziału psychiatrycznego, oscylując wokół głębokich rozważań najważniejszych kwestii życia i śmierci.
Jak to w takich ośrodkach bywa spotykają się ludzie o różnych charakterach i poglądach, o różnych doświadczeniach życiowych i zawodowych. Główny bohater poeta i heretyk, nie potrafiący odnaleźć się we współczesnym świecie, zarazem świetny obserwator, prowadzi szczególny pamiętnik, rejestrując swoje analityczne przemyślenia. Nawet znajomość Pisma Świętego nie pomaga mu w rozwianiu pewnych wątpiwości. Próba targnięcia się na własne życie spowodowała, że znalazł się w "Soterionie" * - miejscu oczyszczenia, wybawienia, ratunku, wyzwolenia - pośród innych psychicznie słabych pacjentów, oczekujących medycznej i psychiatrycznej pomocy.
Książka w zapisie i formie, skłaniajaca się ku prozie poetyckiej, porusza filozoficzne i psychologiczne aspekty życia społecznego i egzystencjalizmu nie tylko pacjentów. Zamknięty mikroświat szpitalnej społeczności to w szerszym kontekście my sami i nie można powiedzieć, że poruszone tam problemy, także polityczne, nas nie dotyczą.
Ta psychologiczna książka Piotra Prokopiaka nie należy do łatwej w odbiorze, jednak wgłębiając się w jej treść zaczynamy rozumieć przekaz autora poprzez poznawanych kolejno bohaterów. Pomagają mu w tym kuracjusze "Soteriona": Gdaś, Janusz, Aga, Pudernica, Arek, Mirek, Alimenciarz, Helena czy Moher z Towarzyszem, którzy odzwierciedlają nasze, jak najszersze poglądy religijne i polityczne od PRL-u do dzisiejszej demokracji.
Ogólne, czasami schizofreniczne zachowania, przeżycia, wizje, sny, wspomnienia i filozoficzne dysputy uświadamiają nam nasz codzienny byt. Piotr Prokopiak w książce nie unika trudnych spraw i stara się rozwinąć problemy, którymi żyjemy - kościół, kapitalizm i komunizm, PRL i obecna niby demokratyczna RP. Chociaż autor nie opowiada się po żadnej stronie to niezależnie od przekonań czytelników wzmaga ich zainteresowanie książką. Czytelnik utożsamiając się z wybranym bohaterem może nawet weryfikować swoje podejście do życia, zmieniać je lub utrwalać. Okazuje się, że mimo skrajnych poglądów mieszkańcy "Soteriona" dążą do tego samego celu, a jest nim ocalenie, wybawienie i wyzwolenie swojego EGO, by móc sprostać wymaganiom rzeczywistości.
Książka ze wszech miar godna przeczytania i to wielokrotnego.
"Odsypiając przeszłość" - Piotr Prokopiak
Wydawnictwo "Papierowy Motyl"
Rok 2011
Stron 200
Format 130 x 190 mm
Okładka miękka
ISBN 9788362222209
- - - *) Greckie słowa: "soteria" ocalenie, wybawienie, zbawienie, wyzwolenie;
"sodzo" wybawić, zbawić, ratować, ocalać, zachowywać, chronić, uwalniać.
Jak to w takich ośrodkach bywa spotykają się ludzie o różnych charakterach i poglądach, o różnych doświadczeniach życiowych i zawodowych. Główny bohater poeta i heretyk, nie potrafiący odnaleźć się we współczesnym świecie, zarazem świetny obserwator, prowadzi szczególny pamiętnik, rejestrując swoje analityczne przemyślenia. Nawet znajomość Pisma Świętego nie pomaga mu w rozwianiu pewnych wątpiwości. Próba targnięcia się na własne życie spowodowała, że znalazł się w "Soterionie" * - miejscu oczyszczenia, wybawienia, ratunku, wyzwolenia - pośród innych psychicznie słabych pacjentów, oczekujących medycznej i psychiatrycznej pomocy.
Książka w zapisie i formie, skłaniajaca się ku prozie poetyckiej, porusza filozoficzne i psychologiczne aspekty życia społecznego i egzystencjalizmu nie tylko pacjentów. Zamknięty mikroświat szpitalnej społeczności to w szerszym kontekście my sami i nie można powiedzieć, że poruszone tam problemy, także polityczne, nas nie dotyczą.
Ta psychologiczna książka Piotra Prokopiaka nie należy do łatwej w odbiorze, jednak wgłębiając się w jej treść zaczynamy rozumieć przekaz autora poprzez poznawanych kolejno bohaterów. Pomagają mu w tym kuracjusze "Soteriona": Gdaś, Janusz, Aga, Pudernica, Arek, Mirek, Alimenciarz, Helena czy Moher z Towarzyszem, którzy odzwierciedlają nasze, jak najszersze poglądy religijne i polityczne od PRL-u do dzisiejszej demokracji.
Ogólne, czasami schizofreniczne zachowania, przeżycia, wizje, sny, wspomnienia i filozoficzne dysputy uświadamiają nam nasz codzienny byt. Piotr Prokopiak w książce nie unika trudnych spraw i stara się rozwinąć problemy, którymi żyjemy - kościół, kapitalizm i komunizm, PRL i obecna niby demokratyczna RP. Chociaż autor nie opowiada się po żadnej stronie to niezależnie od przekonań czytelników wzmaga ich zainteresowanie książką. Czytelnik utożsamiając się z wybranym bohaterem może nawet weryfikować swoje podejście do życia, zmieniać je lub utrwalać. Okazuje się, że mimo skrajnych poglądów mieszkańcy "Soteriona" dążą do tego samego celu, a jest nim ocalenie, wybawienie i wyzwolenie swojego EGO, by móc sprostać wymaganiom rzeczywistości.
Książka ze wszech miar godna przeczytania i to wielokrotnego.
Jerzy Granowski
"Odsypiając przeszłość" - Piotr Prokopiak
Wydawnictwo "Papierowy Motyl"
Rok 2011
Stron 200
Format 130 x 190 mm
Okładka miękka
ISBN 9788362222209
- - - *) Greckie słowa: "soteria" ocalenie, wybawienie, zbawienie, wyzwolenie;
"sodzo" wybawić, zbawić, ratować, ocalać, zachowywać, chronić, uwalniać.
"HOMO HERETICUS" - Piotr Prokopiak
Homo hereticus, czyli Piotra dysputy z Bogiem
Recenzja

(...)"ja wewnątrz kościelny / na ulicach getta / słucham mowy kamieni / zapieram się siebie / o wpół do wątpliwości / gdy rozwierają opuszczenie / z widokiem na stos"
Piotr Prokopiak w większości wierszy prowadzi swoisty dialog nie tylko z niewyobrażalnym Bogiem - istot- nadprzyrodzoną, ale też z historycznymi postaciami, które s woją ponadprzeciętnością wywoływały u jednych strach przed nieznanym u innych zawiść przed utratą monopolu na "mądrość", zatem stawały się niewygodne. Przykładem jest Jan Hus (1370 - 1415, spalony na stosie 6 lipca) - czeski duchowny i bohater narodowy, pisarz, filozof, reformator Kościoła, twórca ruchu religijnego.
Przykładów postaci, które w swej mądrości wyróżniały się ponad społeczną przeciętność jest wiele, np.: Marcin Luter (1483 - 1546) - niemiecki reformator religijny, teolog i inicjator reformacji, mnich augustiański, doktor teologii, współtwórca luteranizmu. Autor 95 tez potępiających praktykę sprzedaży odpustów, w których odrzucał możliwość kupienia łaski Bożej, czy też o 25 lat młodszy od Lutra Jan Kalwin, (1509 - 1564) teolog i humanista. Twórca doktryny religijnej kalwinizmu, przyjętej przez kościoły ewangelicko-reformowane, prezbiteriańskie i kongregacjonalne, opierającej się na predestynacji, symbolicznej obecności Jezusa Chrystusa w Wieczerzy Pańskiej i surowych regułach życia. Kalwin wywarł duży wpływ na teorię państwa demokratycznego. Głównym dziełem Kalwina jest "Institutio religionis christianae".

(...)"w Genewie rozpoznano mnie od razu / w zborze / ulubionym miejscu donosicieli / na wniosek Jana Kalwina / (wcześniej konfidenta Świętego Oficjum) / proces wytoczyła mi Rada Miasta / Kodeks Justyniana gwarantował / stosowny wyrok dla humanisty / świecki sąd / religijne zarzuty / gdzie nugaris i mentris / grubymi gwoździami przybiły reformę do krzyża / odmówiono mi szybkiej śmierci / dym nie ubiegł bólu zaduszeniem / kiedy ogień rozrywał ciało / moje nadpalone słowa dotarły do Pana" (...)
Ogólnie inspiracje twórcze Piotr Prokopiak czerpie z fascynacji filozofią życia ludzi wolnych, nie zaszufladkowanych umysłowo, których najbliższe otoczenie nie potrafi zrozumieć i najczęściej potępia. Boska i człowiecza duchowość, szczególnie ta niezbadana, najczęściej filozoficzno-teologiczna to bogate tworzywo poetyckich dywagacji poety z Wszechmocnym. Przemożna chęć odkrywania historycznych aspektów, łączących niewidzialną nicią zdarzenia przeszłe i obecne.
Swoją poezją i przemyśleniami twórczymi żongluje między sacrum a profanum. Tu przytoczę miniatury z "Z brulionu heretyka" - jest to środkowa część książki...
"czym jest trzydzieści srebrników
gdy rośnie bazylika"
"bóg szuka dzieci schodząc do kanałów
klęczącym w świątyniach
muszą wystarczyć figury"
"Marks miał rację
religia to opium dla ludu
dlatego Jezus
wszelką religię zniósł"
"czy się podoba czy nie
dzięki zapłodnieniu In vitro
rodzą się dzieci boże"
Przechodząc do ostatniej części zanurzamy się w strofy wierszy, które powstały już z doświadczeń życiowych poety. Jako dobry obserwator pisze o latach szkolnych, o pierwszych doświadczeniach miłosnych, o koleżance z klasy, którą porównuje do matki, o dojrzewaniu i o kolegach, którym się nie powiodło, a także o przeżyciach związanych ze stratą przyjaciół, którzy popełnili samobójstwo, zagubili się w alkoholizmie, czy popadli w narkomanię.
Przykuwające uwagę są wiersze pod wspólnym tytułem "Przetrącone pokolenie". Trzeba je koniecznie przeczytać - od początku do końca - by zrozumieć istotę przekazu poetyckiego.
Nawiązując do początku moich rozważań myślę, że obawy o czytelnika były bezpodstawne, bowiem każdy ma swojego Boga i z nim rozmawia jak potrafi. Piotr Prokopiak w książce "Homo hereticus" znalazł poetycki sposób na rozmowę nie tylko z Bogiem, ale także z nami - czytelnikami. Czyni to nie zawsze prostymi wierszami, które jako erudycyjne drogowskazy powinny ułatwić czytelnikowi wybór właściwej drogi. Książka godna wielokrotnego przeczytania...
Jerzy Granowski
Piotr Prokopiak (ur. 13 marca 1973 w Szczecinku) - poeta, członek Stowarzyszenia Autorów Polskich. Publikował w "Autografie", Brulionie Literackim "Ślad", Miesięczniku Literackim "Akant", Kwartalniku artystyczno-naukowym "Znaj", Piśmie społeczno-kulturalnym "Miesięcznik", Miesięczniku "Idź pod prąd" oraz w prasie lokalnej: "Głos Pomorza", "Kulisy Kołobrzeskie", "Gazeta Kołobrzeska" itp. Wiersze znajdziemy w licznych almanachach poetyckich. Wydał cztery tomiki poezji: "Narodzeni z wiatru" (2007), "Przedcisze" (2008), "Pastwisko losu" (2009), "Homo Hereticus" (2010 wyd. Stowarzyszenie Autorów Polskich). W 2011 roku ukazała się jego powieść psychologiczna "Odsypiając przeszłość" (wyd. Papierowy Motyl).
"Homo hereticus" - Piotr Prokopiak
Wydawca: Stowarzyszenie Autorów Polskich Płock
Druk: Tempodruk Szczecinek 2010
Okładka miękka
Stron 102
ISBN 978-83-927517-3-1
"PASTWISKO LOSU" - Piotr Prokopiak
"Pastwisko losu" - pokarm dla ducha
Recenzja

Czytając poezje Piotra Prokopiaka wrastam we wszechświat myśli i poetyckich uniesień, które całym jestestwem wwiercają się w korę naprężonego do czerwoności mózgu. Pozorna prostota wyrażania siebie i otaczającego świata natury, a jednocześnie precyzja celności myśli, które oddają nas w niewidzialną sieć wiary, skłaniają czytelnika do zrewidowania swojego stosunku do dotychczasowego życia, które wobec boskich sił natury nic nie znaczy. To tylko płomyk, który może zostać zdmuchnięty ziewem znudzonego - naszymi błahymi problemami - Boga.

Poezja zawarta w książce wydanej w 2009 roku przez Samorządową Agencję Promocji Kultury w Szczecinku wcale nie starzeje się, a wręcz przeciwnie działa na nas jak stare dobre wino i rozgrzewa umysł do działania. Tu przytoczę jedną z miniatur (str.81):
* * *
wejść jeszcze raz
po schodach
w drzwi uchylone ciepłem
pogłaskać współczuciem pająki
dmuchnąć roztoczom
w nieforemne uśpienie
wysypać z torby
rękopisy zamyślenia
to dla Pana
to dla Azazela
zaczytać się
trzecim okiem
Polecam wszystkim książkę, do której zapewne powracać będziecie, jak do domu aby trzecim okiem odkrywać nowe zjawiska otaczającej nas rzeczywistości. Całość poezji dopełniają grafiki Wacława Smolenia, fotografie Marcina Wilka i słowo wstępne Magdaleny Szkudlarek.
Nie wiem czy tę książkę można jeszcze kupić, ale jeśli ktoś będzie miał szczęście na nią trafić - nie pożałuje.
"Pastwisko losu" - Piotr Prokopiak
Wydawca: SAPiK Szczecinek 2009
Druk: TEMPODRUK Szczecinek
ISBN 978-83-61291-96-1
Jerzy Granowski
Copyright © Designed by Alpha Studio <<-->> Copyright © administrator SMFG